Przyczyny porażki Windows 10 Mobile. Jakie są Wasze?

Nie jest dobrze. Jest źle, i to bardzo. Microsoft całkowicie zaniechał sprzedaż urządzeń z serii Lumia, a liczby udziałów systemu Windows 10 Mobile na rynku sięgają dna. Dlaczego tak się stało? Zapraszam do mojej osobistej listy przyczyn porażki mobilnej odsłony systemu Windows.

1. Do znudzenia - aplikacje, aplikacje, apli...

Jakość i dostępność aplikacji Windows 10 Mobile wciąż pozostawia wiele do życzenia. Niestety, Microsoft nie potrafi wzbudzić ostatecznego zainteresowania deweloperów czy firm. Niektóre aplikacje, będące wielce popularne, wciąż nie doczekały się odpowiednich zmian i nowości, które od dawna goszczą na konkurencyjnych platformach. Rozumiem, że stosunkowo młodym firmom ciężko jest zaspokoić głód klientom różnych systemów, to jednak nie potrafię pojąć dlaczego usługi "gigantów" są tak kiepskie. Dla przykładu, aplikacja WhatsApp wciąż nie doczekała się odpowiedniego dla systemu Windows 10 Mobile liftingu. Klient najpopularniejszego serwisu społecznościowego na świecie uruchamia się wieki, a jego komunikator miejscami działa ociężale. Poza tym, te aplikacje zostały przeniesione z systemu iOS zamiast być napisane z myślą o systemie Windows. O Snapchacie i podobnych aplikacjach można zapomnieć. Dlaczego? Nie wiem. Ktoś powie, że nie jest to potrzebne i ja to szanuję. Problem jednak w tym, że z tych aplikacji korzysta niemal każdy użytkownik, a bez czynnych klientów platforma leży.

2. Kiepskie wsparcie i brak nowych urządzeń

Jakiś czas temu Microsoft zaprzestał sprzedaży swoich topowych urządzeń z serii Lumia co oznacza, iż słuchawek z logiem ich firmy (długo) nie zobaczymy. Wielka szkoda. Nowe Lumie całkowicie zaprojektowane od podstaw przez sam Microsoft, mimo wielu wcześniejszych kontrowersji, były fajne. Do dziś napędzane są przez topowe podzespoły, zapewniają świetną jakość połączeń i oferują wciąż niesamowicie wysokie możliwości fotograficzne. Niestety nie taki koniec śnił się użytkownikom firm Microsoft i Nokia. Wielu z nich wciąż wyczekiwało godnego następcę Lumii 1020.

Sięgając jednak w przeszłość - pamiętacie współpracę na linii HTC - Microsoft (Nokia)? Wsparcie Tajwańczyków nie należało do wzorowych. Firma nie była w stanie dostarczyć wszystkich dobrodziejstw systemu Windows Phone na czas, zaś większość najciekawszych dodatków zarezerwowana była głównie przez Nokie. Podobne opóźnienia tyczyły się aktualizacji, a później... No cóż. Słuch zaginął.

Podobnie ma się kwestia z partnerstwem chińskiej korporacji Xiaomi. Model Mi4, standardowo napędzany przez system Android, otrzymał pierwsze testowe oprogramowanie systemu Windows 10 Mobile i... na tym najprawdopodobniej się skończyło. Osobiście jestem ciekaw dalszej współpracy Microsoft z HP oraz Alcatel.

3. Projekt Windows Insider

Jeśli chodzi o mnie to Windows Insider jest tylko ciekawostką. Wydaje mi się, że odbiorcy tego projektu mieli znacznie większe oczekiwania, które przewyższały sam Microsoft. Takie zachowanie spowodowało, że nie trudno dostrzec napływu negatywnych komentarzy dotyczących najnowszych kompilacji. Wiadomo, Insider nie jest kierowany dla wszystkich. Nie. To pozycja przeznaczona wyłącznie dla garstki użytkowników. Co jest z nią nie tak? Osobiście nie rozumiem błędów, które "wałkowane" są niemal od samego początku. Niektóre z nich wręcz wracają jak bumerang. Odnoszę wrażenie, że koordynacja pracy zespołu jest dosyć chaotyczna, ale nie mi to oceniać. Zamknięcie potężnej platformy UserVoice na rzecz aplikacji Centrum Opinii to kolejne moje "ale". Ponadto, proces uaktualniający urządzenie do testowych kompilacji jest strasznie powolny i często problematyczny.

4. Aplikacje UWP

Uniwersalne aplikacje platformy Windows są całkiem w porządku a ich idea wydaje mi się trafna i bliźniaczo podobna do tworzenia tzw. responsywnych witryn internetowych. Osobiście korzystam z kilku aplikacji UWP i na przestrzeni czasu widzę spory postęp, choć zauważyłem, że Microsoft lubi przebudowywać wcześniejsze pomysły i nie wiem, czy często jest to lepsze wyjście. Na cały plus z aplikacji UWP znika tzw. hamburger menu, a więc zasłona, pod którą znajdują się kolejne funkcje programów. Cieszę się, że wyparowała z aplikacji Zdjęcia i mam nadzieję, że projektanci nie poprzestaną.

Niestety, co psuje moje ciepłe uczucia to fakt, iż większość z owych aplikacji UWP (dostarczonych od Microsoft) jest od siebie inna. Mam wrażenie, że zostały stworzone przez całkowicie innych ludzi o całkowicie innych poglądach. Dla przykładu, wystarczy uruchomić aplikacje Skype, OneDrive czy Groove by przekonać się, że ich interfejs miejscami jest przesadny i brzydki, a przede wszystkim niespójny! Niektóre elementy aplikacji są przezroczyste, pojawiają się dziwne marginesy lub akcenty kompletnie nieskojarzone z kolorem przewodnim motywu. Listy przewijane niektórych opcji są zapętlone a ustawienia programów to niekiedy wielka rozsypanka. Tak być nie powinno.

Największym rozczarowaniem, dla mnie, jest jednak przeglądarka Microsoft Edge, której dodatki zarezerwowano wyłącznie dla urządzeń desktopowych. Zakładam, że takich ograniczeń może być więcej, więc czy aby na pewno mamy tu do czynienia z aplikacją UWP?

5. Continuum

Continuum w połączeniu z aplikacjami UWP miało zastąpić pełnoprawne komputery osobiste. Pomysł ciekawy, ale wydaje się być nieco... zapomniany?

Od 2015 roku Microsoft nie wprowadził praktycznie żadnych ulepszeń, które mogłyby usprawnić funkcję Continuum. Co więcej, ta ma swoje ograniczenia. Przede wszystkim nie da się sprawnie korzystać z kilku aplikacji w tym samym momencie, a jeśli już tego sobie zażyczycie to szybko odczujecie, że wydajność pracy drastycznie spada. Jest to spowodowane sporym obciążeniem urządzenia głównego, którym w tym wypadku jest nasz telefon. Firma obiecuje wprowadzić kolejne usprawnienia (praca w wielu oknach) w przyszłości, jednak to wymagać będzie znacznie większej mocy obliczeniowej w nadchodzących urządzeniach, o których praktycznie wiemy tyle, co nic (patrz punkt 1).

Z Continuum (za pośrednictwem Docka) korzystałem zaledwie kilka razy i z odwagą przyznaję, że na tę chwilę nie wyobrażam sobie pracować w takim środowisku.

6. Dbałość o konkurencje?

Jako "eks" użytkownik systemów iOS czy Android stwierdzam, że aplikacje dostarczone na te platformy przez Microsoft stoją na zdecydowanie wyższym poziomie. Może to śmieszne, ale z głównych aplikacji Microsoft korzystało mi się po prostu lepiej. Są przejrzyste, spójne i nie sprawiają problemów. Co więcej, często oferują funkcje, których w Windows 10 Mobile szukać nam na próżno. Dla przykładu aplikacja poczty zintegrowana została z kalendarzem i chmurą OneDrive przez co wyszukiwanie terminów i plików jest o wiele łatwiejsze i szybsze. W mobilnym Windowsie trzeba otwierać trzy osobne aplikacje.

Oczywiście dbałość o klienta jest bardzo ważna i uzasadniona, gdyż wielu użytkowników iOS lub Android czynnie wykorzystuje produktu tej firmy. Z drugiej strony uważam, że Microsoft nie powinien odstawiać na bok własnych użytkowników, którzy zapłacili za sprzęt spod ich loga.

Microsoft nie wydaje się tym przejmować

Pomimo tak niskiego wyniku w udziałach na rynku urządzeń mobilnych, Microsoft nie kończy swej podróży z systemem Windows 10 Mobile. Wręcz przeciwnie. Kilka dni temu świat obiegła informacja o tym, iż firma nie zaprzestanie rozwijać mobilnego odpowiednika dużego Windowsa, nawet po wydaniu aktualizacji Creators Update, którą spodziewać się możemy już wiosną tego roku. Mam wielką nadzieję, że tak właśnie będzie.

Porażka i wielki come back?

A Wy jakie macie zdanie na temat mobilnej odsłony systemu Windows 10? Pokładacie w nim swoje nadzieje i oczekiwania, czy może jest już za późno?

Redakcja serwisu nie odpowiada za komentarze zamieszczone pod wpisem.

Informacje dodatkowe

Kopiowanie artykułów bez zgody ich autorów zabronione.        

2016-2017 © Win10blog (v3.0)